Dwa testery to minimum
Tomasz Radziejewski, elektronik z AM Serwis w Warszawie
Tester uniwersalny to dobre wyjście dla serwisu zaczynającego działalność?
Teoretycznie jest tak, że nie ma urządzenia uniwersalnego. Takiego, które obsługiwałoby samochody wszystkich marek. Jedne urządzenie obsługują „swoje" marki, maszyna innego producenta - inne.
Ale państwo dysponujecie KTS Boscha oraz Launchem. Który z nich ma więcej zalet?
KTS Boscha jest dobry w diagnozowaniu problemów w samochodach europejskich marek. To bardzo rozwinięte urządzenie, które ma funkcje sprawdzania parametrów rzeczywistych oraz innych przydatnych funkcji, tylko jest drogi w obsłudze. Bo roczny abonament to spora inwestycja - szczególnie dla takiego zakładu, który zaczyna dopiero działalność.
Na rynku jest oczywiście wiele urządzeń. Polacy, jako własną myśl techniczną opracowali urządzenie CDIF (firmy Axes System - red.). To dla mnie tester lepszy niż KTS. To CDIF 2 lub CDIF 2 mini. To urządzenie, które posiada oscyloskop 4-kanałowy, który przydaje się do sprawdzenia różnego rodzaju czujników, czego KTS w wersji 520 nie ma. Innym urządzeniem jest np. chiński wynalazek o nazwie Launch, który pozwala na wiele ciekawych rzeczy. W Launchu rozbudowane jest oprogramowanie do obsługi mercedesa. Można z Launchem praktycznie obsłużyć te auta bez używania testerów producenta.
A wady?
Tłumaczenie jakie jest na polskim rynku oraz kody błędów, wymagają tego, by popracować z tym testerem i nabrać doświadczenia. Ale mam nadzieję, że to będzie się zmieniać. Tylko niestety, w Launchu abonament - pełne dojście do serwera - też nie jest tani, wiadomo, że warsztat zarabia dzięki temu, ale nim zainwestujemy w konkretny tester, warto przemyśleć wydatki. Tak jest we wszystkich urządzeniach. Bardzo dobre są oczywiście testery producentów danych marek, ale raczej nikogo, kto będzie prowadził serwis wielomarkowy, bez specjalizacji, nie będzie stać na takie testery od producentów.
Wystarczy więc jeden tester?
W takim serwisie, gdzie robi się prace przy autach najpopularniejszych marek, trzeba się podpierać kilkoma urządzeniami. Takie są realia. W naszym przypadku KTS, Launch i CDIF 2 i możemy robić większość samochodów na polskim rynku, Część marek się pokrywa, ale mamy dzięki temu pełen zakres. Dwa urządzenia - KTS i Launch to absolutne minimum.
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarza do tego arykułu










