Kabina pomoże trzymać ciepło
Wyposażenie palnika w odpowiedni system płynnej regulacji powoduje, iż palnik sam dostosowuje moc grzewczą do potrzeb wynikających z pracy
Rosnące koszty energii każą zastanowić się nad oszczędnościami w jej użyciu. W przypadku warsztatów lakierniczych stosujących kabiny mogą być to rozwiązania pozwalające na oszczędność energii cieplnej wykorzystywanej w czasie ich użytkowania. Producenci kabin proponują kilka rozwiązań.
Trzy najpopularniejsze z nich to: wymiennik krzyżowy – tzw. rekuperator, system sterowania oparty o inwertory oraz palnik o płynnej regulacji mocy i systemy przechodzenia w recyrkulację przy czynnościach nie wymagających pełnej wymiany powietrza.
Pierwszy ze sposobów - wymiennik krzyżowy (rekuperator), jest dość często wykorzystywany w wentylacji. Rozwiązanie to polega na puszczeniu powietrza wychodzącego z kabiny (a więc podgrzanego do 20-25 stop.) przez system kanalików. Z drugiej strony kanaliki te opływa powietrze wchodzące do kabiny. Jeżeli różnica temperatur między tym, co jest na zewnątrz i wewnątrz kabiny jest niewielka (lato, część wiosny i jesieni), to rekuperator praktycznie nie pracuje.
- W odróżnieniu od systemów wentylacyjnych w kabinach lakierniczych mamy znacząco większe przepływy powietrza przy jednoczesnej dużej prędkości przepływu. Te dwa czynniki powodują iż wymienniki ciepła dla kabin jest skonstruowany w trochę inny sposób tak aby w jak najmniejszym stopniu zakłócać przepływ powietrza – wyjaśnia Aleksander Terelak z frmy NTS Sp. z o.o.
Drugim problemem jest wymiar urządzenia. W przypadku kabin musi być to urządzenie dość kompaktowe, gdyż w większości warsztatów nie ma miejsca na duże centrale klimatyzacyjne, tylko do pracy z kabiną lakierniczą. Te czynniki powodują, że urządzenie nie posiada takich parametrów odzysku jak dobrej klasy rekuperatory klimatyzacyjne. Niemniej urządzenie jest w stanie obniżyć koszty oleju lub gazu o ok. 40 proc. w sezonie (późna jesień, zima, wczesna wiosna).
- Warto zwrócić uwagę na fakt, iż rekuperatory są wykonane w różnych technologiach. Dobre rekuperatory cechują się elementem wymiennikowym wykonanym z cienkich płyt aluminiowych, dodatkowo specjalnie profilowanych w celu zwiększenie powierzchni wymiany – zaznacza A. Terelak.
Drugie rozwiązanie - palnik z płynną regulacją plus inwertory, to system stosowany w kabinach USI Chronotech i Energo. Idea opiera się na połączeniu palnika gazowego otwartego płomienia z płynnym sterowaniem silnikami. Palnik otwartego płomienia z samej swojej budowy jest najbardziej oszczędnym typem palnika ze względu na wyeliminowanie strat na wymienniku ciepła. Dodatkowo wyposażenie palnika w odpowiedni system płynnej regulacji powoduje, iż palnik sam dostosowuje moc grzewczą do potrzeb wynikających z pracy, a więc nie ma zbędnych strat związanych z bezwładnością wymiennika.
Inwertory instalowane na silnikach mają dwa zadania. Po pierwsze: ograniczyć zużycie energii podczas faz niewymagających bardzo dużych przepływów powietrza (maskowanie, chłodzenie, podgrzewanie pojazdu przed lakierowaniem), a po drugie: ograniczyć problem związany z bardzo dużymi prądami rozruchu kabiny.
- Jeżeli chodzi o oszczędność, to najważniejszym elementem jest ograniczenie przepływu powietrza w kabinie w fazach niewymagających dużych przepływów. Większość klientów myli nanoszenie lakierów wodnych z fazą odparowania i fazą suszenia. Kabina potrzebuje dużego przepływu tylko w fazie najbardziej krytycznej, jaką jest odparowanie. Wtedy dobrze jest uzyskiwać najwyższe możliwe przepływy – zaznacza A. Terelak.
W fazie lakierowania nie potrzebny jest bowiem pełny przepływ, dlatego panel sterujący ogranicza ilość powietrza, a co za tym idzie spada również zużycie gazu (lub oleju) gdyż do ogrzania mniejszej ilości powietrza potrzebujemy mniej paliwa. W fazach związanych z maskowaniem czy wstępnym podgrzaniem samochodu ilość powietrza podawana do kabiny może być jeszcze bardziej ograniczona, gdyż nie są prowadzone żadne prace malarskie. W wypadku USI rozmawiamy o ograniczeniu przepływu o 50 proc.!
Innym sposobem na ograniczenie kosztów użytkowania kabiny jest przechodzenie w tryb częściowej recyrkulacji przy zadaniach niewymagających dużych przepływów. Chodzi tu głównie o maskowanie, podgrzewanie, ewentualnie momenty, kiedy lakiernik opuszcza kabinę, a nie chce jej wyłączyć całkowicie.
- W takich wypadkach nie ma potrzeby, aby kabina zużywała paliwo na podgrzewanie całej ilości powietrza wchodzącego z zewnątrz jak w fazie lakierowania. Ponadto podczas recyrkulacji pracuje tylko jeden silnik, dzięki czemu zużywamy o połowę mniej energii elektrycznej – dodaje A. Terelak.
Zdaniem polskich lakierników
Piotr Lewarowski, właściciel warsztatu Lecar z Pruszcza Gdańskiego
Kabinę lakierniczą Auto-Tech, którą obecnie eksploatujemy, mamy od 1,5 roku. Sprawuje się bez zarzutu. Oczywiście przy zakupie, oprócz ceny, zwracaliśmy szczególną uwagę na jej energooszczędność. Zależało nam, żeby zarabiała na siebie, a oprócz obsługi samochodów, można jeszcze oszczędzić na wykorzystywanej do obsługi kabiny energii.
Waldemar Bagnowski, właściciel warsztatu blacharsko-lakierniczego z Gdańska
Mam kabinę polskiej produkcji (np. polski jest bardzo dobrze spisujący się agregat i szafa sterująca) z dostosowanym do niej zachodnioeuropejskim osprzętem: niemieckim i szwajcarskim. Zasilana jest olejem opałowym. Kiedy zastanawiałem się nad paliwem, to w grę wchodził jeszcze gaz, który kilka lat temu był tańszy. Ale z kolei palnik gazowy był droższy, więc w sumie różnice się niwelowały.
Przyznać trzeba, że temat energooszczęności kabin w zasadzie pojawił się wraz z wprowadzeniem lakierów wodnorocieńczalnych, które schną znacznie dłużej niż wcześniej stosowane, a co za tym idzie, potrzebują więcej energii. Powoduje to wzrost kosztów eksploatacji kabiny. Zastosowałem więc lepsze rozwiązania wentylacyjne, aby przepływ powietrza był bardziej wydajny i zastosowałem też dysze Venturiego. Ale sprawdzają się w zasadzie przy suszeniu jednego czy dwóch mniejszych elementów.
Mariusz Korsztun, szef działu naprawa blachasko-lakierniczych firmy Janisz z Pruszcza Gdańskiego
Od kilku lat mamy kabinę lakierniczą marki Crautzberger, działającą na olej opałowy. W zasadzie naszym zadaniem jest wymiana filtrów, a za resztę odpowiada serwis kabiny. Do niego należało m.in. odpowiednie uszczelnienie wnętrza kabiny, aby nie powodować niepotrzebnych strat energii oraz odpowiednie uregulowanie mocy palnika, aby była adekwatna do obsługiwanych akurat elementów. Podobnie wygląda sprawa z ustawieniem odpowiedniej temperatury. Jeśli coś jest nie tak, wtedy zgłaszamy sprawę w serwisie, aby wszystko działało poprawnie i nie zużyło niepotrzebnie energii, a co za tym idzie paliwa.
Rafał Perka, właściciel warsztatu blacharsko-lakierniczego Per-Car z Łęgowa
Na razie korzystam ze startej kabiny, ale właśnie jestem w trakcie przymierzania się do zakupu nowej. Zbieram oferty. Interesuje mnie kabina o bardzo energooszczędnych parametrach, spełniająca wymogi niezbędne przy użytkowaniu lakierów wodnorozcieńczalnych, w której paliwem będzie olej opałowy. Przy suszeniu tego typu lakierów niezbędne jest większe zużycie energii niż przy wcześniej stosowanych lakierach, dlatego zwracam uwagę na wszystkie rozwiązania, które umożliwiają oszczędności, jak np. odpowiedni przepływ i recyrkulacja powietrza, tak aby straty były jak najmniejsze. Oczywiście w grę wchodzą także ogólne parametry kabiny, jak i jej cena.
(F)
komentarz









