Producenci podążają za potrzebami konsumentów
Właściciele samochodów oczekują żarówek o długiej żywotności
Oświetlenie samochodowe to kolejny segment w motoryzacji, który wciąż ewoluuje. Tworzone są żarówki, które nie tylko zapewnią większe bezpieczeństwo na drogach, ale i pozwolą zaoszczędzić właścicielom aut na
chodzeniu do serwisu.
Producenci wciąż opracowują nowe rozwiązania w dziedzinie oświetlenia, które nie tylko poprawią jakość świecenia reflektorów podczas jazy, ale przede wszystkim
zwiększą komfort i bezpieczeństwo podróżowania samochodem. Dobre oświetlenie jest ważne zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym. Częste opady deszczu i śniegu, sprawiają bowiem, że widoczność na drodze jest mocno ograniczona. Komfortowi jazdy nie sprzyjają także krótkie dni, z powodu których ilość światła dziennego jest znacznie mniejsza niż w pozostałych porach roku.
To powoduje, że znacznie częściej niż w innych miesiącach jesteśmy zmuszeni prowadzić samochód po ciemku.
Mimo, tak niesprzyjających warunków, które towarzyszą kierowcom przez długą część roku, nie patrzą oni na jakość świecenia żarówek. A przynajmniej jest to kryterium, którym kierują się podczas ich wyboru do swojego auta.
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Philips, konsumenci kupując żarówkę do samochodu patrzą w pierwszej kolejności na jej żywotność. Aż dla 77 proc. właścicieli aut to
najważniejszy czynnik decydujący o wyborze. Drugim kryterium jest natomiast cena żarówki. Koszt jej zakupu jest istotny dla połowy właścicieli samochodów.
Wreszcie, co ciekawe, dla kierowców poruszających się po polskich drogach, obok trwałości i ceny liczy się jeszcze marka produktu. Jak wynika z badań Philipsa, zwraca na nią uwagę, aż 58 proc. konsumentów, sięgających po produkt.
Ponad połowa osób zadeklarowała, że dokonując zakupu żarówki do swojego samochodu wybiera produkty markowe,
które posiadają homologację co zapewnia najwyższe, europejskie standardy wykończenia oraz bezpieczeństwa. Natomiast dla zdecydowanej większości respondentów - 64 proc. - aspekt związany z oszczędnością energii nie jest tak istotny. Tylko niecałe 30 proc. osób wskazało, że jest to ważne kryterium przy zakupie żarówek samochodowych.
Żywotność na pierwszym miejscu
Producenci starają się jednak sprostać oczekiwaniom klientów i wciąż opracowują nowe modele żarówek, które będą coraz bardziej odpowiadały właścicielom aut.
Ostatni rok niewątpliwie należał do oświetlenia LED. Już 10 proc. kierowców, jak wynika z badań Philipsa korzysta z nowoczesnych LEDowych świateł do jazdy dziennej. Pozostali respondenci jeżdżą w trasie na światłach mijania.
Ta różnica będzie się jednak z roku na rok zmniejszać. Światła LEDowe będą powoli stawały się dominującymi. A to głównie ze względu na swoje zalety. Jedną z nich jest ich barwa. Diodowe światła emitują jasne i białe światło, które zapewnia zdecydowanie najlepszą widoczność pojazdu na drodze. Ale nie tylko to przemawia na ich korzyść. Kolejną zaletą, o której trzeba wspomnieć jest trwałość tego rodzaju oświetlenia.
Jest ona znacznie większa niż w przypadku ksenonów, czy halogenów. Diodowe światła działają przez 10 tys. godzin, co pozwala przejechać 500 tys. km z prędkością 50 km/h.
Widać więc, że diodowe oświetlenie idealnie wpisuje się w potrzeby konsumentów, którzy oczekują przede wszystkim świateł o długiej żywotności.
Nic więc dziwnego, że coraz więcej producentów podejmuje się ich produkcji, a koncernów samochodowych ich instalacji w swoich modelach aut.
Hella, firma specjalizująca się w dziedzinie elektroniki i oświetlenia samochodowego, po raz pierwszy zaprezentowała nowe światła dzienne diodowe na targach Essen Motor Show w 2009 r. LEDayFlex to „łańcuchy świateł dziennych” wykonane z indywidualnych modułów LED i mogą być instalowane w postaci indywidualnie formowanych kształtów.
Do sprzedaży światła zostały wprowadzone przez firmę w styczniu 2010 r. Dostępne są w postaci łańcuchów po 5, 6, 7 lub 8 modułów, w różnych wersjach instalacyjnych. Każda z wersji dysponuje homologacją ECE.
Zaletą świateł marki Hella jest to, że wymagają one mało miejsca na instalację. A to dlatego, że składają się wyłącznie z diod LED, a więc są pozbawione odbłyśników.
Do tego odległości ich montowania jedna od drugiej wynosi tylko 1-15 mm. Warto dodać, że światła te zapalają się automatycznie po włączeniu silnika, a gasną zaraz po jego zgaszeniu lub po włączeniu świateł głównych
auta. Nie ma ryzyka po stronie kierowcy, że wychodząc z samochodu zostawi je włączone, co może doprowadzić do wyładowania akumulatora. W światłach LEDayFlex użyto wysokowydajne diody "Golden Dragon", które
zapewniają maksimum oświetlenia przy minimalnym poborze prądu. Jak zapewnia producent zużywają jako lampy dzienne zaledwie 5,8 W, a jako lampy pozycyjne tylko 0,6 W. Poza tym są do 30 razy bardziej wytrzymałe niż
niż typowe żarówki H7 stosowane w światłach dziennych. Ich życie techniczne trwa ponad 10 000 godzin. Diodowe oświetlenie produkuje też Philips. Zminimalizowano ich zapotrzebowanie na energię. Jeden moduł pobiera 6,8W energii, czyli cały zestaw 14W.
Dla porównania 1 żarówka halogenowa pobiera 55-60W.
Dzięki systemowi clip-on pasują one do większości samochodów. Produkt posiada homologację co zapewnia najwyższe, europejskie standardy
wykończenia oraz bezpieczeństwa. Fabrycznie diodowe moduły świateł do jazdy dziennej Philips montowane są w samochodach klasy A. Natomiast zestawy świateł do samodzielnego
montażu pasują do większości modeli samochodów.
W zeszłym roku Philips zaprezentował nowe światła do jazdy dziennej DRL 4 oraz DRL 8. Zapewniają one maksymalną widoczność oraz są proste w instalacji, dzięki systemowi „simple click”.
Lampy DRL 4 są niezwykle kompaktowe, a montuje się je 2 razy szybciej niż inne tego typu produkty. Natomiast światła DRL 8 to jedyne moduły LED-owe na rynku,
których można używać nie tylko w dzień, ale również w nocy.
Warto podkreślić, że LEDy dobrze wpasowują się w nowe wymogi. A zgodnie z europejską dyrektywą w sprawie używania świateł dziennych (2008/89/WE) od tego roku jest
obowiązek wyposażenia wszystkich nowych modeli samochodów począwszy w światła włączane automatycznie w ciągu dnia.
Dlatego też pojawiły się one w nowym modelu Volkswagena.
W Golfie światło podczas jazdy w dzień emitowane jest przez diody LED wbudowane w główne reflektory bi-ksenonowe. 15 diod ułożonych jest w łuk, w kształcie podkowy przebiegający od zewnątrz do środka auta.
Poza walorami praktycznymi takie oświetlenie dodaje też ekskluzywnego charakteru samochodowi. To też na rosnącą jego popularność.
W 2009 roku VW wprowadził oświetlenie LED do Golfa do tylnych lamp.
Nie tylko LEDy
Ale nowości pojawiają się także w innych rodzajach świateł samochodowych.
Pod koniec ubiegłego roku firma Bosch wprowadziła do oferty nowe żarówki halogenowe Bosch Plus 90, które doskonale oświetlają drogę i tym samym zwiększają komfort oraz bezpieczeństwo jazdy.
Osiągają do 90 proc. większą wydajność świetlną w porównaniu do żarówek standardowych. Dzięki temu Bosch Plus 90 należą do produktów o największym natężeniu światła i
najwyższej wydajności w asortymencie Boscha. Dzięki nowym żarówkom kierowca wcześniej identyfikuje pojawiające się na drodze zagrożenia, przeszkody i znaki drogowe.
Bielsze, zbliżone barwą do dziennego światło zapewnia mniej męczącą jazdę nocą. Umożliwia to specjalna konstrukcja żarówki: wypełnienie gazem ksenon, optymalna geometria włókna oraz częściowo niebieska powłoka.
Nowa linia żarówek jest dostępna w wersjach H1, H4 i H7 pasujących do większości typów pojazdów. Typy H4 i H7 mają dodatkowo srebrną nasadkę, dzięki której prezentują się szczególnie elegancko w
reflektorach z przezroczystym szkłem. Srebrna nasadka i niebieska powłoka nadają reflektorom niebieskawy odcień przy wyłączonych światłach.
Na opakowaniach żarówek Bosch w czytelny sposób pokazane są unikalne cechy danej linii żarówek. Przy pomocy gwiazdek oznakowano trzy podstawowe cechy różnicujące żarówki: trwałość, zasięg oraz jaśniejszą barwę światła.
Philips z kolei stara się odpowiedzieć też na potrzeby klientów, którym zależy nie tylko na bezpieczeństwie, ale i ładnym wyglądzie samochodu. Z myślą o nich uzupełnił ofertę o żarówki,
które zapewniają ksenonowy, niebieski efekt w reflektorze. Mowa o BlueVision ultra. Dzięki specjalnej technologii pokrycia bańki barwionym szkłem, żarówka nadaje reflektorom udoskonalony efekt ksenonowy.
Światło o temperaturze barwowej 4500 stopni Kelvina zapewnia lepszą widoczność znaków i oznaczeń drogowych, bo jest o wiele bardziej jasne.
Kolejną nowością produktową tej firmy, wprowadzoną na rynek w 2010 r. jest żarówka X-treme Vision. Producent ocenia ją jako godnego następcę swojego poprzednika – żarówki X-treme Power.
Kwarcowy palnik oraz gaz pod wysokim ciśnieniem wykorzystane przy produkcji, zwiększyły żywotność żarówki. Ponadto została zwiększona siła światła, dzięki uzyskaniu maksymalnej ilości lumenów z Wata.
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarza do tego arykułu










